Dzisiaj doktorka powiedziała, że w tym wieku powinien wypowiadać jakies słowa i powinien sygnalizować potrzeby fizjologiczne. Wydawało mi sie, że uważała, że nie rozmawiam z dzieckiem, nie mówie do niego oraz, że nie przykładam się do tego, aby dziecko nie używało pampersa.
Jeśli twój dwulatek mówi według ciebie za mało, zastanów się, czy dziecko rozumie mowę, np. pokazuje lub robi to, o co prosisz, a ma tylko kłopot z tworzeniem komunikatów. Jeśli dziecko rozumie, co się do niego mówi Jeśli tak, poczekaj jeszcze kilka miesięcy. Drugą rzeczą, na którą warto zwrócić uwagę to słuch.
M062. Forum: Mam z dzieckiem taki problem mam 2,5 letnią córeczke, która już mówi wszystko i wszystko rozumie, bylismy z siostrą mojego męża na wczasach, mają oni 2 letniego synka ( mój chrześniak ) po tygodniu obserwacji zauwazyłam że syn ich zupełnie nic nie mówi, przez tydzień nie usłyszałam nawet słowa mama ciągnie smoka, jest bardzo spokojny, w zasadzie prawie nie płacze jak biega rączki ma takie napięte,palce wyprostowane bardzo mało rozumie tego co się do niego mówi,nie umie wykonać żadnego polecenia, typu leć do wody umyj rączki z piasku,poda zabawke i to chyba tylko tyle nie chicałabym ingerować w jego wychowanie zwracając im uwage ze powinni coś z tym zrobić ale może powinnam im to zasugerować? poradzcie coś
Wątek: dwulatek, który jeszcze nie mówi 76 odp. Strona 2 z 4 Odsłon wątku: 13229 Zarejestrowany: 23-04-2013 20:58. Posty: 12534 IP: Poziom: Maluch 6 listopada 2014 22:02 | ID: 1160866 DZIEWCZYNY!!!!!!!!! Pocieszczie mnie:(Byłam dzisiaj na bilansie dwulatka, ogólnie rozojowo fizycznie jest wszystko idealnie, gorzej jest z brakiem mówienia u niego. Jak widzę dzieci inne, które w tym wieku juz potrafią powiedzieć jakieś słowa a mój synek nie to bardzo sie martwię. Dzisiaj doktorka powiedziała, że w tym wieku powinien wypowiadać jakies słowa i powinien sygnalizować potrzeby fizjologiczne. Wydawało mi sie, że uważała, że nie rozmawiam z dzieckiem, nie mówie do niego oraz, że nie przykładam się do tego, aby dziecko nie używało pampersa. Prawda jest taka, że codziennie mówimy do dziecka, w domu, na spacerze. Mówimy głośno, wyrażnie i powoli pojedyńcze głoski, pokazujemy na rzeczy i mówimy co to jest itp. Synek wszystko rozumie, bo kiedy powiem idziemy na pole, ubieraj czapkę, gdzie sa buciki, przynieś mamie pilot, idziemy na górę to wszystko rozumie, gorzej jest z jego mówieniem. Mówi mama, papa, kongo, kiki, daj. A tak mówi swoim językiem po swojemu. Nie wiem czy to moja wina, czy co. Nie dośc, że na nocnik nie chce usiąść to problem z mówieniem. Czasem myślę, że jestem nieudolna matką. bardzo się staram, dbam o dziecko, czytam jemu książki ale co z tego. Co robic?? 21 gocha2323 Poziom: Maluch Zarejestrowany: 23-04-2013 20:58. Posty: 12534 8 listopada 2014 13:15 | ID: 1161266 dpczajkowscy (2014-11-07 20:43:40) Gosia, napiszę Ci coś, co postawi Cię na nogi. Moja Liwka skończyła w październiku 3 lata. Owszem coś tam mówiła, ale po swojemu. Miała swoje określenia, które osoby z naszego kręgu rozumiały, ale ktoś kto był z nią raz na jakiś czas, zupełnie nie. Od jakiegoś miesiąca, mała, bardzo się rozgadała. Mówi ładnie, pełnymi zdaniami, chociaż zdarza jej się przy zmęczeniu iść na łatwiznę, i używać swoich określeń. Czasem używa takich słów, że zastanawiam się, skąd je zna! Poszłam do logopedy gdy skończyła 2,5 roku, chociaż Panie w przedszkolu, mówiły że jeszcze jest czas, ale dla świętego spokoju wolałam skonsultować się ze specjalistą. Pani stwierdziła, że trzeba ćwiczyć pionizację języka, a jej ćwiczenia z małą, pokazały, że rozwija się prawidłowo, nawet, że jest aż nadto bystra. Po jakimś czasie, przedszkole zatrudniło, swoją Panią logopedę, która oznajmiła, że młodej trzeba zrobić badanie słuchu. bo prawdopodobnie niedosłyszy i stąd problem z mową, ale z drugiej strony wszystkie ćwiczenia wykazały, że umie naśladować dźwięki, więc Pani też nie była do końca pewna swojej diagnozy. Dodam, że Liwia jest bardzo nieśmiała, potrzebuje czasu, żeby zapoznać się z nową osobą, ok. pół godziny wycofania, a potem jest wszystko ok. Nie martw się kobieto, będzie wszystko ok. W razie czego nie zaszkodzi wizyta u logopedy, ale idź do kogoś dobrego, a nie jakiegoś konowała pierwszego lepszego. może akurat z moim synkiem będzie podobnie. Mam ogromna ulgę, bo myślałam, że dotyczy to tylko mnie 22 oliwka Poziom: Dzierlatka Zarejestrowany: 19-04-2008 00:57. Posty: 161880 8 listopada 2014 17:34 | ID: 1161281 A my cieszymy sie dalej z postępów Ziemusia w mówieniu... dzisiaj jak byliśmy w gościach to wszystko po każdym powtarzał czasami były to zabawne sytuacje... Córka siostry męża mówi do swojej mamy... mamo jedz... a Ziemuś do niej...no mamo jedz... W pewnym momencie ktoś coś śmiesznego opowiadał a ja na głos... ale jaja... a Ziemek za mną... ale jaja... I głupio mi było, teraz trzeba się przy nim pilnować, jak nic... he he he... 23 Stokrotka Poziom: Pełnoletnia Zarejestrowany: 28-04-2009 15:58. Posty: 66128 8 listopada 2014 23:08 | ID: 1161418 oliwka (2014-11-08 17:34:01) A my cieszymy sie dalej z postępów Ziemusia w mówieniu... dzisiaj jak byliśmy w gościach to wszystko po każdym powtarzał czasami były to zabawne sytuacje... Córka siostry męża mówi do swojej mamy... mamo jedz... a Ziemuś do niej...no mamo jedz... W pewnym momencie ktoś coś śmiesznego opowiadał a ja na głos... ale jaja... a Ziemek za mną... ale jaja... I głupio mi było, teraz trzeba się przy nim pilnować, jak nic... he he he... zwłaszcza te ,,słowka" dziecko łapie najszybciej 24 oliwka Poziom: Dzierlatka Zarejestrowany: 19-04-2008 00:57. Posty: 161880 9 listopada 2014 09:56 | ID: 1161503 Stokrotka (2014-11-08 23:08:11) oliwka (2014-11-08 17:34:01) A my cieszymy sie dalej z postępów Ziemusia w mówieniu... dzisiaj jak byliśmy w gościach to wszystko po każdym powtarzał czasami były to zabawne sytuacje... Córka siostry męża mówi do swojej mamy... mamo jedz... a Ziemuś do niej...no mamo jedz... W pewnym momencie ktoś coś śmiesznego opowiadał a ja na głos... ale jaja... a Ziemek za mną... ale jaja... I głupio mi było, teraz trzeba się przy nim pilnować, jak nic... he he he... zwłaszcza te ,,słowka" dziecko łapie najszybciej O tak... a powtarza jak echo... he he he... 25 asiawojtekkarolcia Poziom: Przedszkolak Zarejestrowany: 08-11-2010 23:11. Posty: 16694 9 listopada 2014 11:03 | ID: 1161516 Mojego Wojtka chrześniak za miesiąc skończy 3 lata i jedyne do umie powiedzieć to NIE i titi(Kinga). Bardzo dziwi mnie to,że jego rodzice kompletnie nic z tym nie robią. Ponadto mały zaczął się im cofać- sika w majtki i nie schodzi z rąk mamusi. 26 oliwka Poziom: Dzierlatka Zarejestrowany: 19-04-2008 00:57. Posty: 161880 9 listopada 2014 11:07 | ID: 1161518 asiawojtekkarolcia (2014-11-09 11:03:36)Mojego Wojtka chrześniak za miesiąc skończy 3 lata i jedyne do umie powiedzieć to NIE i titi(Kinga). Bardzo dziwi mnie to,że jego rodzice kompletnie nic z tym nie robią. Ponadto mały zaczął się im cofać- sika w majtki i nie schodzi z rąk mamusi. Może to tylko takie przejściowe jest... czasami tak bywa a potem już wszystko wraca do normy... Jeśli trwa to dłuższy okres to na pewno powinna skonsultować to ze specjalistą.. 27 asiawojtekkarolcia Poziom: Przedszkolak Zarejestrowany: 08-11-2010 23:11. Posty: 16694 9 listopada 2014 13:35 | ID: 1161546 oliwka (2014-11-09 11:07:23) asiawojtekkarolcia (2014-11-09 11:03:36)Mojego Wojtka chrześniak za miesiąc skończy 3 lata i jedyne do umie powiedzieć to NIE i titi(Kinga). Bardzo dziwi mnie to,że jego rodzice kompletnie nic z tym nie robią. Ponadto mały zaczął się im cofać- sika w majtki i nie schodzi z rąk mamusi. Może to tylko takie przejściowe jest... czasami tak bywa a potem już wszystko wraca do normy... Jeśli trwa to dłuższy okres to na pewno powinna skonsultować to ze specjalistą.. Grażynko to jego sikanie to chyba nie takie przejściowe bo trwa już z 8 miesięcy. Co do specjalisty to im nie idzie nic powiedzieć, zaraz nerwowo reagują na wszelkie uwagi. Szkoda, bo cierpi na tym dziecko. 28 Alina63 Poziom: Niemowlak Zarejestrowany: 26-01-2010 19:21. Posty: 18946 9 listopada 2014 15:25 | ID: 1161567 Mowa u chłopców rozwija się znacznie wolniej niż u dziewczynek . Wszelkie wątpliwości rozwiąże wizyta u logopedy . 29 nuska23 Poziom: Niemowlak Zarejestrowany: 20-01-2014 13:57. Posty: 65 9 listopada 2014 21:32 | ID: 1161705 u mnie synek do 2 lat mowil slabo laczyl jakies slowa razem ale pozniej z dnia na dzien jak sie rozgadal to teraz mu sie buzka nie zamyka nawet przez sen rozmawia :) 30 oliwka Poziom: Dzierlatka Zarejestrowany: 19-04-2008 00:57. Posty: 161880 11 listopada 2014 09:27 | ID: 1162036 Każdego dnia u Ziemusia widzimy postępy.... ale to cieszy... Wszystko powtarza jak papuga... he he he... 31 oliwka Poziom: Dzierlatka Zarejestrowany: 19-04-2008 00:57. Posty: 161880 11 listopada 2014 09:29 | ID: 1162037 Bardzo dobrze zapamiętał imiona babć i dziadków i mówi do kogo idzie... Teraz uczymy go jego nazwiska ale on nie chce na razie powtarzać tak samo, jak swojego imienia... 32 monaaa71 Poziom: Przedszkolak Zarejestrowany: 28-01-2009 08:46. Posty: 28735 12 listopada 2014 06:24 | ID: 1162309 mój Marcel nie mówił bardzo długo .wszystko było na migi. odkąd poszedł do żłobka jako niespełna 2 latek z czasem rozgadał się na maxa. Mikołaj np. mówił już zdaniami po roku. spokojnie,wszystko w swoim czasie. widocznie Twój smyk potrzebuje go więcej... 33 Kaja Milewska Zarejestrowany: 10-11-2014 20:03. Posty: 17 12 listopada 2014 08:47 | ID: 1162343 Odp. na: #32Dokładnie, u mojej bratowej też synek ma już 3 latka i mówi mało, po swojemu, a jego siostra o rok młodsza już mówi wszystko, u chłopców mowa rozwija się później i u Ciebie to rzeczywiście tylko kwestia czasu, znałam taki przyapdek, że chłopiec prawie do 5 lat nic nie mówił, specjaliści niec nie wskazali nieprawidłowego, a jak zaczął mówić w wieku 5lat to miał od razu bardzo płynną mowę. 34 ila Zarejestrowany: 24-09-2013 11:39. Posty: 1978 6 stycznia 2015 21:11 | ID: 1176532 Gosia, Maksiu z mową, zrobił jakieś postępy? U nas jak narazie postępów zbytnio nie ma, wczpraj synek powtórzył po mnie słowo "ok" jak chcialam żeby jeszcze raz to powiedział- cisza 35 gocha2323 Poziom: Maluch Zarejestrowany: 23-04-2013 20:58. Posty: 12534 6 stycznia 2015 21:15 | ID: 1176534 ila (2015-01-06 21:11:42)Gosia, Maksiu z mową, zrobił jakieś postępy? U nas jak narazie postępów zbytnio nie ma, wczpraj synek powtórzył po mnie słowo "ok" jak chcialam żeby jeszcze raz to powiedział- cisza postepów nie widać.....nie wiem kiedy będa:( ale synek wszystko rozumie co mówię do niego i o co go proszę. od chwili kiedy założyłam wątek ten to do słownika mojego synka nie doszły żadne słówka:( 36 ila Zarejestrowany: 24-09-2013 11:39. Posty: 1978 6 stycznia 2015 21:19 | ID: 1176536 gocha2323 (2015-01-06 21:15:20) ila (2015-01-06 21:11:42)Gosia, Maksiu z mową, zrobił jakieś postępy? U nas jak narazie postępów zbytnio nie ma, wczpraj synek powtórzył po mnie słowo "ok" jak chcialam żeby jeszcze raz to powiedział- cisza postepów nie widać.....nie wiem kiedy będa:( ale synek wszystko rozumie co mówię do niego i o co go proszę. od chwili kiedy założyłam wątek ten to do słownika mojego synka nie doszły żadne słówka:( to tak jak u mojego, nawet tak jakby się cofnął, jeszcze niedawno na trójkąt mówił "tlu" a teraz coś innego sobie wymyślił, poczekam jeszcze aż skończy 2,5 roku, jak postępów nie będzie to pójde do logopedy 37 gocha2323 Poziom: Maluch Zarejestrowany: 23-04-2013 20:58. Posty: 12534 6 stycznia 2015 21:24 | ID: 1176537 ila (2015-01-06 21:19:01) gocha2323 (2015-01-06 21:15:20) ila (2015-01-06 21:11:42)Gosia, Maksiu z mową, zrobił jakieś postępy? U nas jak narazie postępów zbytnio nie ma, wczpraj synek powtórzył po mnie słowo "ok" jak chcialam żeby jeszcze raz to powiedział- cisza postepów nie widać.....nie wiem kiedy będa:( ale synek wszystko rozumie co mówię do niego i o co go proszę. od chwili kiedy założyłam wątek ten to do słownika mojego synka nie doszły żadne słówka:( to tak jak u mojego, nawet tak jakby się cofnął, jeszcze niedawno na trójkąt mówił "tlu" a teraz coś innego sobie wymyślił, poczekam jeszcze aż skończy 2,5 roku, jak postępów nie będzie to pójde do logopedy rozmawiałm z logopedą. Pani powiedziała, że nie mam się jeszcze czymmartwić, bo jej synek tez zaczał mówić jak miał 3 lata. Najważniejsze, żeby mówić do dziecka głośno, wyraźnie i powoli. Zobaczymy jak to będzie. Jak będa jakieś postępy to daj znać.....:) 38 ila Zarejestrowany: 24-09-2013 11:39. Posty: 1978 6 stycznia 2015 21:30 | ID: 1176539 gocha2323 (2015-01-06 21:24:30) ila (2015-01-06 21:19:01) gocha2323 (2015-01-06 21:15:20) ila (2015-01-06 21:11:42)Gosia, Maksiu z mową, zrobił jakieś postępy? U nas jak narazie postępów zbytnio nie ma, wczpraj synek powtórzył po mnie słowo "ok" jak chcialam żeby jeszcze raz to powiedział- cisza postepów nie widać.....nie wiem kiedy będa:( ale synek wszystko rozumie co mówię do niego i o co go proszę. od chwili kiedy założyłam wątek ten to do słownika mojego synka nie doszły żadne słówka:( to tak jak u mojego, nawet tak jakby się cofnął, jeszcze niedawno na trójkąt mówił "tlu" a teraz coś innego sobie wymyślił, poczekam jeszcze aż skończy 2,5 roku, jak postępów nie będzie to pójde do logopedy rozmawiałm z logopedą. Pani powiedziała, że nie mam się jeszcze czymmartwić, bo jej synek tez zaczał mówić jak miał 3 lata. Najważniejsze, żeby mówić do dziecka głośno, wyraźnie i powoli. Zobaczymy jak to będzie. Jak będa jakieś postępy to daj znać.....:) napewno się wtedy pochwalę :D trzymam kciuki za Maksia :) 39 gocha2323 Poziom: Maluch Zarejestrowany: 23-04-2013 20:58. Posty: 12534 6 stycznia 2015 21:34 | ID: 1176541 ila (2015-01-06 21:30:17) gocha2323 (2015-01-06 21:24:30) ila (2015-01-06 21:19:01) gocha2323 (2015-01-06 21:15:20) ila (2015-01-06 21:11:42)Gosia, Maksiu z mową, zrobił jakieś postępy? U nas jak narazie postępów zbytnio nie ma, wczpraj synek powtórzył po mnie słowo "ok" jak chcialam żeby jeszcze raz to powiedział- cisza postepów nie widać.....nie wiem kiedy będa:( ale synek wszystko rozumie co mówię do niego i o co go proszę. od chwili kiedy założyłam wątek ten to do słownika mojego synka nie doszły żadne słówka:( to tak jak u mojego, nawet tak jakby się cofnął, jeszcze niedawno na trójkąt mówił "tlu" a teraz coś innego sobie wymyślił, poczekam jeszcze aż skończy 2,5 roku, jak postępów nie będzie to pójde do logopedy rozmawiałm z logopedą. Pani powiedziała, że nie mam się jeszcze czymmartwić, bo jej synek tez zaczał mówić jak miał 3 lata. Najważniejsze, żeby mówić do dziecka głośno, wyraźnie i powoli. Zobaczymy jak to będzie. Jak będa jakieś postępy to daj znać.....:) napewno się wtedy pochwalę :D trzymam kciuki za Maksia :) ja równiez trzymam kciuki. A jak u Ciebie wygląda kwestia nocnikowania, bo u mnie porazka.... 40 oliwka Poziom: Dzierlatka Zarejestrowany: 19-04-2008 00:57. Posty: 161880 7 stycznia 2015 04:31 | ID: 1176591 U nas jak Ziemek się rozgadał to gada i gada chociaż jeszcze nie tak płynnie ale już wszystko powtarza i można go zrozumieć co mówi... czasami aż za dobrze np. ostatnio do męża powiedział - głupi dziadek - usłyszał to u drugich dziadków i już mu w pamięci zostało... Powie już jak on się nazywa z imienia i nazwiska, jak brat, tata i mama... a mama ma inne jeszcze nazwisko i nie myli się jednak czasami jak mówi o swoim tacie to podaje nazwisko - mamy... he he he...
Re: dwulatek niegadający? Toldi, wiec on jeszcze 2 latek nie ma? Jestem pod wrazeniem piosenki, pod wrazeniem takze tego, jak interpretujesz jego slowa… u nas pewnie bedzie to samo, tylko czy ja zalapie o co dziecku chodzi? 16,5 miesiaca, w zasadzie nie mowi nic… i jasne, ze matka sie nipokoi… jak dizecko umie wszystko pokazac, lacznie z tym, czego sie go nigdy nie uczylo, zapytam gdzie jest i pokaze… i dzwieki z siebei wydaje, wiele glosek, czasami zdarzy mu sie rrrrrr wiec czemu nie chce tego wszystkiego ponazywac? Ja nawet nie wiem, czy on swoje ma-ma mowi swiadomie, ze to o mnie chodzi…. jak spytam, kto to, to nie powie, ze ma-ma… mama krzyczy tylko jak cos chce, albo jak jestem daleko – ale to jest rzadko, tzn. np. dzis juz bylo mama, a wczoraj nie bylo wcalekiedys mowil baba, papa, teraz coraz rzadziej To jest takie niepojete, ze dziecko uwielbia pokazywac w ksiazeczce przedmioty i postacie, oczekuje ich nazywani przeze mnie, bezblednie je rozpoznaje, a mowic samo nie chce… Ale poniewaz nie my jedni, wiec mysle, ze tak musi byc…Zeby jeszcze spiewal cos na melodie – rany, dziewczyny, w szoku jestem, ze Wasze dzieci to robia!
Każdy rodzic z niecierpliwością oczekuje pierwszego słowa swojego potomka. Niektóre dzieci już w wieku kilku miesięcy potrafią „coś powiedzieć”, u innych rozwój mowy jest wolniejszy. Co zrobić, jeśli dziecko w wieku dwóch lat nadal nie mówi? Czym może to być spowodowane? Normalnie rozwijające się dziecko zaczyna uczyć się mówić jeszcze zanim się urodziło! Zna głos matki i potrafi go odróżnić od innych głosów. Zaraz po urodzeniu noworodek rozpoczyna próby naśladowania poszczególnych rytmów, dźwięków, ich wysokości i intonacji. W drugim roku życia zna już wiele nazw przedmiotów[1]. Dzieci mają wrodzoną zdolność do uczenia się mowy i wychwytywania składających się na nią dźwięków czy kombinacji dźwięków spośród otaczającego je szumu wytwarzanego przez ludzi czy urządzenia[2]! Teoretycznie dwuletnie dziecko powinno potrafić używać czasowników do tworzenia krótkich zdań i zaczynać dodawać do nich przymiotniki, jak np.: „Daj to. To ładne”. Nie posługuje się jeszcze – z reguły – przysłówkami, takimi jak „szybko”, „wolno”, ale powinien potrafić powiedzieć „do góry”, gdy chce być wzięty na ręce i „dół”, gdy chce znaleźć się na ziemi. Wykonuje polecenie typu: „Idź do swojego pokoju, przynieś zabawkę i połóż ją na krześle”. Czas pojawienia się tych umiejętności zależy od konkretnego dziecka[3]. Książkowo pod koniec drugiego roku życia maluch powinien znać już około dwustu wyrazów[4]. Może się jednak okazać, że dziecko w wieku dwóch lat nie mówi. Ani „mama”, ani „tata”… Albo używa zaledwie kilu słów i nie układa ich nawet w proste zdania. – Opóźniony rozwój mowy może być samoistny i niesamoistny – mówi Dawid Kołodziejczyk, logopeda, neurologopeda i surdologopeda, który specjalizuje się we wszelkiego rodzaju zaburzeniach mowy i korekcie artykulacji u dzieci i dorosłych. – Opóźniony rozwój mowy samoistny, prosty, wynika z przyczyn środowiskowych, edukacyjnych. To niewłaściwe stymulowanie słuchowe dziecka, czyli na przykład: rodzice zbyt mało czasu poświęcają dziecku podczas konstruktywnych zabaw tematycznych, którym powinno towarzyszyć omawianie wykonywanych czynności i nazywanie przedmiotów otaczających dziecko. Ten czas często zastępowany jest bajką w telewizji lub tabletem. W tym przypadku przy właściwej stymulacji dziecko powinno do ukończenia trzeciego roku życia zacząć mówić. Jak piszą Thomas B. Brazelton i Joshua D. Sparrow, dialog z rodzicami jest prawdopodobnie najważniejszym doświadczeniem wczesnego dzieciństwa, który wpływa na rozwój mowy. Jednak nie jest to jedyny sposób zdobywania przez dziecko tej umiejętności. Maluch… uczy się też sam! Wygłasza do siebie monologi, które nie są jedynie ćwiczeniem nowego języka czy zabawą, ale próbami nadania sensu codziennym doświadczeniom[5]. – Drugi typ: niesamoistne opóźnienie rozwoju mowy towarzyszy zaburzeniom takim jak niedosłuch, głuchota, upośledzenie umysłowe, problemy ze wzrokiem – wymienia Dawid Kołodziejczyk. – W wyniku na przykład mikrouszkodzeń mózgu w okresie okołoporodowym, kiedy dochodzi do niedotlenienia mózgu, może się rozwinąć dysfazja lub inaczej: afazja dziecięca. Objawia się ona tym, że dziecko ma trudność z nabywaniem kompetencji językowych. Jeśli dwulatek nie mówi, ale używa zrozumiałych gestów, mimiki twarzy i języka ciała do wyrażania tego, czego chce, to nie powinien być opóźniony intelektualnie[6]. Możliwą diagnozą może być apraksja mowy, która polega na trudnościach w koordynacji i sekwencjonowaniu ruchów mięśni biorących udział w procesie mówienia: ust, języka i podniebienia miękkiego. Dzieci cierpiące na to schorzenie późno zaczynają mówić, wypowiadają jedynie kilka spółgłosek i opuszczają dźwięki trudne do wymówienia, a jako niemowlęta nie głużyły i nie gaworzyły. Z kolei dzieci cierpiące na zaburzenia ze spektrum autyzmu, zaczynają zwykle mówić później, czasami z pewnymi ograniczeniami w mowie, a niekiedy nie będą mówić wcale. Będą mieć trudności ze zrozumienie społecznego aspektu języka[7]. Rodzice niemówiącego dwulatka powinni zastanowić się, czy nie są nadopiekuńczy i nie ułatwiają dziecku życia do tego stopnia, że nie musi ono nawet komunikować, czego chce[8]. Możesz pomóc w rozwoju mowy, jeśli będziesz powstrzymywać się od reagowania tylko na gesty – jeśli maluch pokaże na szklankę soku, zapytaj: „Czy chcesz napić się soku?’, albo jeszcze lepiej: „Co chcesz?” (jeśli dziecko nadal tylko pokazuje na szklankę – powtórz pytanie; w końcu spróbuje przekazać swoje życzenie używając języka)[9]. Naukowcy udowodnili, że trzecie lub czwarte dziecko w rodzinie prawdopodobnie zacznie mówić później, ponieważ rodzeństwo wyręcza je we wszystkim[10]. Też bliźnięta często później zaczynają mówić, ponieważ maluchy uczą się mowy, gdy potrzebują jej do nawiązywania kontaktu z otoczeniem[11]. Co powinni zrobić rodzice, których dziecko w wieku dwóch lat jeszcze nie mówi? – Najlepiej, żeby mieć pewność, co się dzieje, wybrać się do logopedy, który pokieruje dalej: czy do neurologa, czy do laryngologa – radzi Dawid Kołodziejczyk. Podobnie radzi Thomas B. Brazelton: „sugeruję, aby niemówiący wyraźnie dwulatek został poddany specjalistycznym badaniom logopedycznym. Jest to tym bardziej wskazane, gdy dziecko agresywnie wyraża swoją frustrację nieumiejętnością komunikowania się”[12]. Po pierwsze należy wykluczyć wadę słuchu. Jest to niezwykle ważne! Dzieci, które rodzą się z uszkodzonym wzrokiem, z reguły rozwijają się normalnie, a ich rozwój intelektualny nie jest zaburzony. Inaczej w przypadku ubytku słuchu – rozwój intelektualny tych dzieci, które urodziły się głuche lub doznały utraty bądź uszkodzenia słuchu we wczesnym dzieciństwie i nie zostały poddane właściwemu oddziaływaniu, często jest opóźniony[13]. Jak można dziecku pomóc w rozwoju mowy w domu? – Poprzez zabawę – odpowiada Dawid Kołodziejczyk i wylicza: – Cmokanie, dmuchanie baniek mydlanych, układanie klocków, mówienie o czynnościach. Powinniśmy mówić do dziecka wyraźnie i nie za szybko. Aby pomóc maluchowi w usprawnianiu mowy, należy łączyć swoje czynności z mówieniem. Warto oglądać z dzieckiem obrazki i śpiewać z nim (śpiewanie uczy słów łatwiej niż mówienie!). Świetne są zabawy paluszkowe – zawsze, gdy więcej zmysłów jest jednocześnie pobudzanych, dzieci angażują się całe[14]. Mówmy do dziecka przy każdej okazji. Przy kąpieli czy przebieraniu nazywajmy części ciała, np. łaskoczmy rękę mówiąc „To jest ręka” albo podeszwy stóp mówić „To jest noga”[15]. Mówienie do maluszka stanowi fundament jego rozwoju, zarówno intelektualnego, jak i emocjonalnego oraz społecznego. Nic nie jest w stanie tego zastąpić – słuchanie radia czy oglądanie telewizji w żadnym wypadku nie zastąpi interakcji z rodzicem/opiekunem[16]! Karolina Osińska-Marcińczyk Foto: Canva Przypisy: [1] Carola Shuster-Brink, Patricia Mennen, Eva Rosch, Elisabeth Veit, Poradnik młodych rodziców. Ciąża. Poród. Karmienie. Pielęgnacja. Choroby. Wychowanie, Świat Książki, Warszawa 1997, s. 239. [2] Ken Adams, Jak wydobyć geniusza ze swojego dziecka, Wydawnictwo Publicat, Poznań 2011, s. 24. [3] Thomas B. Brazelton, Joshua D. Sparrow, Rozwój dziecka. Od 0 do 3 lat, Sopot 2013, s. 214. [4] Carola Shuster-Brink, Patricia Mennen, Eva Rosch, Elisabeth Veit, Poradnik młodych rodziców…, op. cit., s. 240. [5] Thomas B. Brazelton, Joshua D. Sparrow, Rozwój dziecka…, op. cit., s. 213. [6] Thomas B. Brazelton, Joshua D. Sparrow, Rozwój dziecka…, op. cit., , s. 214. [7] Thomas B. Brazelton, Joshua D. Sparrow, Rozwój dziecka…, op. cit., , s. 215. [8] Thomas B. Brazelton, Joshua D. Sparrow, Rozwój dziecka…, op. cit., , s. 214-215. [9] Richard C. Woolfson, Zdolne niemowlę. Jak rozwijać wrodzone zdolności dziecka, Muza SA, Warszawa 2002, s. 101. [10] Thomas B. Brazelton, Joshua D. Sparrow, Rozwój dziecka…, op. cit., , s. 214-215. [11] Carola Shuster-Brink, Patricia Mennen, Eva Rosch, Elisabeth Veit, Poradnik młodych rodziców…, op. cit., s. 240. [12] Thomas B. Brazelton, Joshua D. Sparrow, Rozwój dziecka…, op. cit., , s. 214. [13] Natalia Minge, Krzysztof Minge, Jak kreatywnie wspierać rozwój dziecka?, SamoSedno, Warszawa 2011, s. 20. [14] Carola Shuster-Brink, Patricia Mennen, Eva Rosch, Elisabeth Veit, Poradnik młodych rodziców…, op. cit., s. 240-241. [15] Richard C. Woolfson, Zdolne niemowlę…, op. cit., s. 100. [16] Natalia Minge, Krzysztof Minge, Jak kreatywnie…, op. cit., s. 76.
Widok (10 lat temu) 18 grudnia 2011 o 13:38 Nie wiem czy mam się czym martiwć ale moj dwulatek-syn jeszcze nie mówi ma dokladnie 26 miesiecy. Mowi pojedyncze slowa w sumie mama, tati, baba, kupa, tu, papa. i nic wiecej. Nie potrafi sie skupić jak chcę go cos nauczyć, bajki go nie interesuja jesli chce cos poczytać. Zapisalam go do żłobka chodzi tam miesiac moze to cos da....jakis czas temu bylam z nim u sychologa i logopedy na tysiąclecia, a na drugiej wizycie zakonczylam to poniewaz Panie na sile wpinaly dziecko w krzeslo przypominajace fotel elektryczny i zapinaly pasami skorzanymi- nie wiem czy tak ma wygladac ten rodzaj terapii...? ma głupi nawyk obgryzanie paznokci nie wiem od kogo sie nauczyl i gdzie zobaczyl cos takiego.... 1 0 ~pinezka (10 lat temu) 18 grudnia 2011 o 13:56 obgryzanie paznokci, taki wątek już był, poszukaj go sobie bo u takich maluch zawsze to coś znaczy, a co do mówienia u mnie podobnie, moja 2,5 letnia córka mówi tylko kilka słów, pani logopeda uspokoiła nas, twierdząc, że i na nią przyjdzie czas (ponoć układ mowy zawsze bez względu na płeć dziecka dziedziczy się po tacie, a mój mąż i wszystkie dzieci w jego rodzinie zaczeli mówić po 3 roku życia) nawet nasza logopedka zaczęła mając 3,5 roku. Kazała nam tylko zapisać ją do przedszkola więc tak zrobimy. Ale wiem, że się martwisz, wiem co czujesz. Może to Cię pocieszy: czy znasz jakieś dziecko w wieku szkolnym, które nie mówi? bo ja nie i rczej Twoje nie będzie wyjątkiem:). Czasu trzeba:) 0 0 (10 lat temu) 18 grudnia 2011 o 14:57 "układ mowy zawsze bez względu na płeć dziecka dziedziczy się po tacie" ??????? jakieś źródła? 0 0 ~pinezka (10 lat temu) 18 grudnia 2011 o 15:58 może to całkowita bzdura, tego nie wiem ale tak nam logopeda powiedziała a o źródła się jej nie pytałam 1 0 (10 lat temu) 18 grudnia 2011 o 15:01 Madziu ja bym w tym wieku nie męczyła dziecka, raczej nie naciskałabym bo po co ma się zrazić i zablokować? Dzieci sa tak różne że nie ma reguły kiedy zacznie mówić. Myslę że teraz nie jest jeszcze czas na martwienie się, żłobek może wiele zmienić, moj chrześniak nie mówił do 3 r ż a jak poszedł do złobka to w tydzien zaczął mówić... na paznokcie polecam płyn z apteki taki gorzki :) głowa do góry jeszcze się Twój maluch nagada w zyciu :) "Kiedys traktowałam ludzi dobrze, dzisiaj z wzajemnością..." 0 0 ~niezalogowana stokrotka (10 lat temu) 18 grudnia 2011 o 15:14 mojej kolezanki syn bedzie w lutym mial 4 lata a mowi tylko "mama"...od roku chodzi z nim do logopedy i psychologa,ale lekarze twierdza,ze jesli do 4 lat nie bedzie mowil to dopiero zaczna terapie, na razie ma przychodzic co 2 miesiace na kontrole i mowia do niego pokaz domek na obrazku to pokaze, gdzie jest mama to pokaze..wszysto niby rozumie ale nie chce mowic.. spoojnie, Wasze pcoiechy tez zaczna mowic w swoim czasie, aczkolwiek to dobrze,ze juz reagujecie.. 0 0 ~fiolka (10 lat temu) 18 grudnia 2011 o 15:23 też myślę, że ma jeszcze sporo czasu, może zacznie mówić od razu zdaniami? tak było z synkiem sąsiadów - zaczął jak miał 3,5 roku. napewno wszystko rozumie, wykonuje polecenia, słyszy cię? jesli tak, nie martwiłabym się. jedyne co, to może sprawdziłabym słuch dziecka (ale nie wiem jak, tylko to mi do głowy przychodzi). 0 0 ~LidiaM (10 lat temu) 18 grudnia 2011 o 16:47 mój synek m-c temu skończył dwa latka i też niewiele mówił, ale widzę, że z dnia na dzień rozkręca się! ku naszej radości zaczyna wszystko powtarzać. więc myślę, że nie ma się czym martwić, chłopcy podobno później zaczynają mówić 0 0 ~Agatha (10 lat temu) 18 grudnia 2011 o 17:35 Przecież to zupełna norma, ze dwulatek nie mówi. Zajrzyj sobie np. do "Drugiego i trzeciego roku życia dziecka", tam na każdy miesiąc są dokładnie opisane widełki norm, to bedziesz spokojniejsza. Mój synek w drugie urodziny mówił tyle co Twój, teraz jest tuż przed 3 urodzinami i wygaduje takie cuda, że w głowie się nie mieści ;) 0 0 ~Smajler (10 lat temu) 18 grudnia 2011 o 18:35 spokojnie, jeszcze jest czas. Nie stresuj sie i nie stresuj dzieciaka bo sie jeszcze zablokuje jak go bedziesz naciskać na mówienie. Dzieciak kuzyna w wieku 2,5 roku mówił tylko "mama" i "am", teraz ma 3 latka i mówi już znacznie wiecej 0 0 (10 lat temu) 18 grudnia 2011 o 22:17 jesteśmy pod stałą opieką neurologa. Dr Raif mówiła, że nie ma co się martwić - do 3 urodzin ;) chłopcy z reguły później zaczynają mówić - szczególnie jeśli są bardziej rozwinięci pod innym kątem. Nasz Gabryś jest straszną gadułą - czasem marzę, żeby miał taki guziczek do wyłączenia ;) ale mówi po swojemu :] całe opowieści snuje :) my wszystko rozumiemy :) z normalnych słów - Mama, Aga, Baba, Tata, Dziadzia, dynia, ja, ty, Ania, Ciocia, jajo 0 0 ~olaolenka24 (10 lat temu) 18 grudnia 2011 o 22:31 Żłobek pomoże,Niko w styczniu skonczy dwa lata mówi bardzo dużo,gada zdaniami np ostatnio mówi do taty: "Bolek gdzie jestes,chodz bo nie mam czasu" hehe,zna duzo zwierzat i jak gdzies jakies widzi to je nazywa to samo z innymi rzeczami,imiona innych dzieci ze złobka zna wszystkie i tez sie do dzieci po imieniu zwraca,na nasze zwierzaki woła tez po imieniu,spiewa to co czesto leci w tv i to dziecki złobkowi,chodzi od sierpnia,to tam sie duzo nauczył wiec poczekaj z miesiac zobaczysz jak Ci zacznie nawijać. 0 0 (10 lat temu) 18 grudnia 2011 o 22:42 moja tez jakos super nie mowi, choc z kadym dniek coraz wiecej...ale u nas jest to dziecko i pieknie mi miesza dwa jezyki...u nas spokojnie do 4rz nic sie nie robi, ale zlobek pomoze, moze prowakacja mowienia itp...najlepiej to ruszyla po roku, pieknie mowila ale nie w moim jezyku, a ze ja mowie do niej wylacznie po polsku , mam na mysli Blanke...to ta do mnie w ogole nic nie mowila, a jakie bylo moje zdziwienie jak z opiekunka pieknie komunikowala sie po angielsku az nie moglam uwierzyc, a teraz mieszami jezyki mowi pewnie slowa po pl, pewne po ang., bo jest w okresie, ze nie widzi roznic w jezykach i to co jej wygodniej to mowi... wydaje mi sie ze nie masz czym sie martwic... 0 0 ~Mama (10 lat temu) 18 grudnia 2011 o 22:43 Mój dwulatek też mówi pełnymi zdaniami od dłuższego czasu, ale nie chodzi do żłobka itp., więc to chyba zależy od dziecka. Ale myślę że nie masz powodu do zmartwień, bo wśród dwulatków moich znajomych żaden jeszcze nie mówi pełnymi zdaniami, więc myślę że to jeszcze nie jest po prostu ten czas. Przynajmniej nie dla wszystkich dzieci. 0 0 (10 lat temu) 19 grudnia 2011 o 08:14 Każde dziecko rozwija się w innym tempie :) Moja mówi sporo ( nie jest żłobkowa ) Czasami zaskakuje mnie swoim słownictwem, bo powie coś, czego bym się nie spodziewała, skąd w ogóle takie słowo przyszło jej do głowy :) Ja bym do 3rż spokojnie czekała, nie ma co panikować :) Zapraszam grupa zamknięta, sprzedaż ubranek dziewczęcych 0 0 (10 lat temu) 19 grudnia 2011 o 08:16 myśle,że nie masz się co martwić..........synek koleżanki zaczął mówić po 3 urodzinkach jak już też się bardzo martwiła to nagle się rozgadał........ mój smyk mówi dużo daj jeść,dziadzia,ciocia syjop,księżyc,gwiazda,słoneczko,choinka i dużo innych-fakt mówi je przeinaczając ale sens pokazuje coś i mówi yyyyy,ale staram się żeby powiedział co che. To tak jak z chodzeniem jedne dziecko szybciej umie,drugie trochę pózniej,ale prędzej czy pózniej zacznie........ pozdrawiam 0 0 ~larisa28 (10 lat temu) 19 grudnia 2011 o 10:25 Mój synek ma 2,5 roku i chyba dopiero od 3 miesięcy się tak rozgadał, że składa zdania, wcześniej długo mówił tylko pojedyncze słowa. Teraz potrafi powiedzieć " mamusia patrz tutaj dziura" :) Nagle nastąpił "skok" i z dnia na dzień zaczął mnie zaskakiwać. Ważne czy dziecko słyszy co do Niego mówisz i czy wykonuje polecenia- ale skoro byłaś już u specjalistów to zakładam, że pod tym kątem jest wszystko ok. 0 0 (10 lat temu) 19 grudnia 2011 o 10:59 tak mi się przypomniało: "Przy stole rodzinka zjada w ciszy i skupieniu obiad. Nie rozmawiają ze sobą ze względu na to, żeby nie robić przykrości synkowi, który od urodzenia nic nie mówi. W pewnej chwili synek zatrzymuje rękę z widelcem w połowie drogi do ust i mówi: - A gdzie kompocik. W tym momencie cała rodzina znieruchomiała z zaskoczenia. Po dłuższej chwili matka mówi przez łzy szczęścia: - Synku! Odezwałeś się! Przecież ty nic nie mówiłeś!!! A synek: - No ale zawsze był kompocik! ..." 0 0 (10 lat temu) 19 grudnia 2011 o 11:35 mój Tomaszek zaczął mówić jakieś 3-4 miesiące temu, wcześniej też mówił pojedyncze słowa i też mnie to trochę martwiło, ale każde dziecko rozwija się swoim tempem :) Teraz mały mówi całymi zdaniami :) 0 0 (10 lat temu) 19 grudnia 2011 o 13:03 Z najblizszego otoczenia znam dzieci, ktore nie mowily prawie nic w wieku 2 lat, w wieku 3 lat niewiele sie zmienilo, pojedyncze slowa. Dopiero logopeda w przedszkolu, plus prywatnie logopeda zdzialali tyle, ze ponad 4-latkowie mowia. Ale nie wyraznie i niezbyt duzo. Na pewno nie nalezy myslec, ma czas, na pewno bedzie mowic dobrze. Bo moze akurat bez nasilonej pomocy sie nie obedzie. Trzymaj reke na pulscie, zapisz koniecznie dziecko do przedszkola (gdy bedzie czas na to) i tam do logopedy. Taka pomoc dziala, ale mam wrazenie, ze spora grupa rodzicow cieszy sie tylko z tego, ze dziecko mowi, lub duzo mowi. Wogole nie zwracaja uwagi JAK mowi. I nie prawda, ze w szkole wszystkie dzieci mowia dobrze, owszem mowia, ale do logopedy chodzi 80% zerowkowiczow i pierwszoklasistow. Albo przynajmniej powinno chodzic. Czasem to problem z jedna literka czy sylaba, czasem powazniejszy. 0 1 (10 lat temu) 19 grudnia 2011 o 13:50 Hihi Renni dobre! :) "Kiedys traktowałam ludzi dobrze, dzisiaj z wzajemnością..." 0 0 konto usunięte (10 lat temu) 19 grudnia 2011 o 23:21 White Rabbit, może jest i sens badać wszystkie dzieci, bo u każdego może być problem logopedyczny, to fakt. Ale w tym wątku chodzi o "normalność" niemówienia przez dwulatka. 0 0 (10 lat temu) 20 grudnia 2011 o 09:47 Masz racje Agatha. Wogole bym sie oddzywala, gdyby nie ton wszystkich (lub prawie wszystkich) wpisow. A ton ten sugeruje, ze wystarczy czekac a problemy znikna z wiekiem. Chodzilo mi tylko o to trzymanie reki na pulsie, bo dokladnie takie samo jest prawdopodobienstwo, ze problemy z mowa sie skoncza, jak to ze bez pomocy logopedy nie bedzie postepow. Przynajmniej wystarczajacych do normalnego porozumiewania sie w sposob zrozumialy dla wszystkich, nie tylko rodzicow. 0 0 (10 lat temu) 20 grudnia 2011 o 10:25 Ale może dlatego każdy tak na luzie do tego podchodzi bo to właśnie normalność? Poza tym jeżeli mama 2 latka już się martwi i zadała to pytanie na forum to chyba oznacza że trzyma rekę na pulsie i chciała się upewnić czy inne dzieci też tak mają w tym wieku? Wg mnie na logopedę za szybko, cóż on może zrobić? Język dziecka dopiero się układa a na ćwiczenia też jeszcze za wcześnie. Myślę że gdy zajdzie taka potrzeba mama będzie wiedziała kiedy pójść do niego :) "Kiedys traktowałam ludzi dobrze, dzisiaj z wzajemnością..." 0 0 ~anek (10 lat temu) 20 grudnia 2011 o 11:26 Tu akurat się nie zgodzę, że na logopedę za wcześnie. Z takimi małymi dziećmi też już można różne rzeczy ćwiczyć. Natomiast prawdą jest, że nie ma co panikować, bo dziecko dwuletnie ma jeszcze na mówienie czas. Ja znam sporo dzieciaków, które nie mówiły prawie nic w tym wieku, albo nawet trochę później, a nagle się "otwierały" i od razu z "mama" i "baba" przełączały się na pełne zdania. Ale znam też takie, co słabo sobie radziły z mówieniem i jednak po czasie się okazywało, że to nie tylko kwestia, że "on taki żywy, nie ma czasu na mówienie", że jednak miały jakiś problem, np ze słuchem. Do dziecka trzeba dużo mówić, puszczać piosenki, może jakieś bajeczki dla maluchów. No i obserwować, czy na pewno dobrze wszystko słyszy, czy próbuje naśladować dźwięki. 0 0 (10 lat temu) 20 grudnia 2011 o 11:43 Tak problemy ze sluchem to tez czesta przyczyna. Ale to akurat latwo sprawdzic. 0 0 ~iwona (10 lat temu) 20 grudnia 2011 o 11:48 Mój synek kończy w styczniu 3 latka, mówi dużo słów, ale jeszcze nie pełnymi zdaniami i bardzo niewyraźnie. Gdy miał 2,5 roku mówił tylko kilka słów więc zaczęliśmy chodzić do logopedy. Synek uwielbia te zajęcia (raz w tygodniu), sporo się tam uczy, ale nie ma mowy o żadnym przypinaniu na siłę do krzesła. Zajęcia wiele nam dają, to tam nauczyłam się jak go uczyć słów, pani bardzo fajnie kierowała nas np. mieliśmy tydzień na naukę słowa "daj" itd. Gdybym mogła cofnąć czas zaczęłabym już chodzić z nim od 2-go roku życia (albo i wcześniej) a nie tylko czekała aż się sam "rozgada", bo tak mi wszyscy radzili. 0 0 (10 lat temu) 20 grudnia 2011 o 11:51 Oczywiscie dobre zajecia logopedyczne wygladaja jak zabawa, na poczatek nawet takie grupowe dla maluchow. U nas byly w Galerii Malucha, pewnie w roznych miejscach sa. Dziecie swietnie sie bawia i sporo problemow znika. 0 0 ~mariola (10 lat temu) 21 grudnia 2011 o 02:08 znajoma opowiadała, że jej syn nic nie mówil do 4 rż, wszyscy lekarze specjaliści już nad nim się zbierali i pewnego dnia matka w rozpaczy swojej będąc z nim sam na sam mówi "czemu ty synu nie chcesz z mamą rozmawiać?", a on nagle "a o czym?" autentyk :) 0 0 do góry
dwulatek nie mówi forum