Uczę Informatyki osoby bez względu na wiek komputer ma pomagać nie frustrować! Grafika to moja pasja. Lokalizacje zajęć. W domu nauczyciela Renata : Warszawa. przez kamerę internetową; w Twoim domu lub innym dowolnym miejscu : dojazd maksymalnie do 10 km z Warszawa Estudies Grafika komputerowa 05-DPiP-14-GK a Uniwersytet Śląski w Katowicach? Na Studocu znajdziesz materiały do ćwiczeń i molt més amb relació amb Grafika Zdobędziesz wiedzę z zakresu organizacji i koordynacji eventów, ślubów i konferencji oraz planowania scenariuszy tych wydarzeń. Dowiesz się jak, radzić sobie w sytuacjach kryzysowych i tworzyć tzw. „plan B” oraz jak negocjować z klientami i podwykonawcami. Nabędziesz umiejętności z zakresu budowania własnej marki, organizacji Tłumaczenie hasła "grafika komputerowa" na angielski. Teatr i film, dyplomacja, grafika komputerowa. Theatre and film, diplomacy, computer graphics. Fotografia, projektowanie i grafika komputerowa to tylko kilka dostępnych opcji. Photography, design and computer graphics are just a few options available to you. Moja grafika komputerowa Na specjalne zamówienie wykonywałam grafikę komputerową na programie GIMP. Potrafię także stworzyć krótko lub długo metrażowy pokaz slajdów. Masz nowe mieszkanie i zastanawiasz się co dalej? Zaprojektuję je dla Ciebie w dobrym stylu WNĘTRZA TO MOJA PASJA I HOBBY 💁🏻‍♀️ Zobacz moje realizacje 👩🏻‍🎨

Wieloletnia praca z klientem oraz doświadczenie uzyskane na stanowisku trenera pomagają mi dobrze zrozumieć potrzeby moich klientów oraz spełniać ich oczekiwania. | Dowiedz się więcej o grafika komputerowa to moja pasja bierzcie i korzystajcie. przesłanka dla każdego kto wchodzi na mój serwer i nic nie robi JxbBWpF. Najnowsze aktualizacje silników wyszukiwarek pokazują wyraźnie, że im mniej zdjęć masz na swojej stronie, tym większa szansa że Google cię zignoruje. Trzeba się jednak zastanowić, czy oznacza to, ze należy swoją stronę www przeciążyć masą niepotrzebnych zdjęć i ilustracji, licząc na zbawienne efekty w zakresie SEO? Zapewne wiele zależy od wyszukiwarki o której mowa. Schemat "zachowania" najpopularniejszej wyszukiwarki, czyli Google sugeruje, iż dobre efekty osiągnie ta witryna w której na każdej stronie można znaleźć co najmniej jeden obraz wysokiej jakości. Dlaczego jednak Google tak bardzo "kocha" ilustracje? Zanim zaczniemy krytykować fanaberie twórców wyszukiwarki zastanówmy się, czy aby nie podąża ona za ogólnoświatowym trendem. Świat jest innym miejscem niż jeszcze kilkadziesiąt lat temu, żyjemy bowiem w dobie cywilizacji obrazkowej, w której obraz stał się nośnikiem informacji chyba bardziej znaczącym niż pismo. Coraz rzadziej widzimy czarno białe czasopisma bez ilustracji, coraz więcej zaś ilustrowanych magazynów, a i "pisana" treść którą ze sobą niosą coraz częściej staje się wtórna w stosunku do sfery obrazu, ale to chyba temat na inną rozmowę. Większość treści dostępnych dzisiaj online opiera się na subtelnym zestawieniu tekstu i obrazów, zaś odbiorcy odnoszą się do tego, co widzą na ekranie, jako do pewnej całości. Doskonałym przykładem są liczne i popularne serwisy społecznościowe które nijak nie mogą obejść się bez treści wzbogaconych licznymi ilustracjami Ogólnie obserwuje się coraz silniejszy trend wymiany i współdzielenia treści. Udostępnianie wiadomości stało się tak popularne, że strona bez opcji "Share it" jest uważana za przestarzałą. A jak najłatwiej zachęcić użytkowników naszej witryny do kliknięcia "przycisku społecznościowego"? Wystarczy dołączyć ładną i interesującą ilustrację do naszej strony lub naszego posta, by mieć nadzieję granicząca z pewnością, iż znajdzie się wielu takich, którzy zechcą się linkiem do naszej strony podzielić. Gdy napiszemy niezwykle ciekawy artykuł, a nie poprzemy go równie interesującą ilustracją, sami robimy sobie "krzywdę". Cały czas, i wysiłek który spędzamy na ewentualne badania, pisanie i edytowanie pójdzie na marne jeśli nikogo nie zachęcimy do podzielenia się naszym produktem z innymi. Co więcej, jak już mówiliśmy, ta sama okupiona dużym wysiłkiem publikacja, nie będzie brana pod uwagę przez Google'a, jeśli nie zawiera uzupełniającej go ilustracji wysokiej jakości. Jeśli zdamy sobie sprawę jak istotnym składnikiem współczesnych stron internetowych są ilustracje, możemy zrozumieć skąd rosnąca popularność serwisów udostępniających darmowe lub niezupełnie darmowe ilustracje. Umieszczanie na swojej stronie ilustracji chronionych prawami autorskimi staje się zbyt ryzykowne, dlatego właściciele storn nie mają wyjścia, mogą sami "wyprodukować" ilustracje biorąc do ręki aparat fotograficzny a następnie Photoshopa, kupić ilustracje lub co najpopularniejsze i zarazem najtrudniejsze, znaleźć darmowe fotografie przeczesując żmudnie potężne zasoby Internetu. Dla tych którzy nie mają talentu w kierunku grafiki i fotografii opcja pierwsza praktycznie odpada. Z kolei znalezienie odpowiednich obrazów wolnych od praw autorskich w Internecie jest teraz trudniejsze niż kiedykolwiek wcześniej. Jako że popyt na darmowe obrazy nadal rośnie, było kwestią jedynie czasu, nim zaczęły pojawiać się nowe firmy, aby wypełnić rynkową pustkę. Mamy obecnie w sieci sporo popularnych banków zdjęć, gdzie ceny zaczynają się od 1 euro, ale... Ale te same ceny rosną wraz z rozdzielczością, a mówiliśmy, że Google lubi obrazy wysokiej jakości. Czyli w efekcie za ilustrację trzeba zapłacić co najmniej kilkanaście lub kilkadziesiąt złotych. A jeśli mamy mieć co najmniej jedną każdej na podstronie... Robi się drogo. Tak czy inaczej w ostateczności chodzi o pieniądze, więc szansa że fotografie na stronę internetową dostaniemy za darmo jest coraz mniejsza. Oczywiście sprytny webmaster pomyśli tak. Umieszczę na stronie choćby obrazki swojego psa, a Google się nabierze. Nic bardziej mylnego. Google jest coraz "mądrzejszy" a obecnie jest w stanie rozpoznawać tematykę obrazów których używasz by wypełnić swoje strony. Ilustracje które umieszczasz obok Twoich postów muszą korelować z tematyką strony, inaczej bardziej psują niż poprawiają jej ranking. Ciąg dalszy nastąpi W ramach akcji Klaudii postanowiłam napisać wam o dwóch moich pasjach pozaczytelniczych :) Nie mogłam się zdecydować, która jest ważniejsza :D Pasją, która towarzyszy mi dłużej, jest grafika komputerowa. Jestem totalnym beztalenciem, jeśli chodzi o rysowanie ręką. Mam dysgrafię wynikającą z braku koordynacji ręka-oko (mnie osobiście ten termin zawsze bawi :D), więc próby narysowania czegoś odręcznie zawsze kończą się fiaskiem. Nie pytajcie mnie nawet, jak doszło do tego, że spotkałam się z grafiką, bo nie mam pojęcia. Podejrzewam, że zaczęło się od tworzenia nagłówków na blogi, jeszcze wtedy z opowiadaniami lub pamiętnikowe. Mam je wszystkie zapisane na starym komputerze, ale nie będę się chwalić :D Z czym kojarzy wam się grafika komputerowa? Dla mnie ma ona dwa oblicza. Po pierwsze mogę się realizować artystycznie poprzez własne rysunki. Wiadomo, że z moim beztalenciem czasem wspieram się internetem i ogarniam, jak coś narysować. Jestem jednak dumna z moich małych pseudodzieł sztuki, bo są w 100% moje. Poza tym umiejętność projektowania czy narysowania czegoś w komputerze przydaje się także przy innych okazjach niż zmiana layoutu bloga. Często jako prezent daję komuś koszulkę z wykonanym przeze mnie unikalnym nadrukiem. Mój nagłówek powstał w sumie właśnie przy takiej okazji - tworzyłam koszulkę dla siebie i tak wyszło, że rudzielec w fioletowej sukni zawieruszył się, gdy zastanawiałam się nad nowym design Biblioteczki :) Pomogłam też bratu zrobić koszulkę dla jego dziewczyny, dla swojego faceta zaprojektowałam już dwa jaśki. Uwielbiam robić spersonalizowane prezenty! :) Jednak grafika to nie tylko tworzenie od podstaw. To także retusz czy odpowiednie skomponowanie elementów, aby razem tworzyły coś niezwykłego. W retusz bawię się przy okazji wstawiania swoich zdjęć na FB czy bloga. Non stop poszerzam wachlarz swoich umiejętności :) Kiedyś wyszczuplałam nawet koleżankę i wyszło świetnie! Pomińmy sytuację, gdy mama składała elektronicznie wniosek o nowy dowód, a ja widząc jej zdjęcie, musiałam poprawić kilka rzeczy po fotografie :D Ostatnio jednak jestem zafascynowana łączeniem razem różnych zdjęć tak, aby wyglądało to naturalnie i niezwykle zarazem. Sama próbowałam aby raz do tej pory - wkleiłam za siebie ducha i w sumie wyszło całkiem nieźle - ale mój chłopak już ma plan na swoje zdjęcie w tle na FB, więc będę miała trochę roboty ;) Grafika komputerowa zaprowadziła mnie do mojej szkoły i dzięki niej poznałam marketing. Chciałabym iść w jej kierunku także na studia, ale wiecie... tam jest matma, brr! Uważam, że bawiąc się w grafikę, sama zaczęłam dostrzegać więcej rzeczy. Ponadto dzięki niej w miarę polubiłam fotografię, która wydaje mi się ściśle związana z retuszem czy tworzeniem niezwykłych grafik. Modelką lubiłam być zawsze, ale dopiero zajmując się obróbką zdjęć, odkryłam, że jeśli odpowiednio coś sfotografuję, potem mogę wyczarować z tego cudo :) Druga moja pasja jest każdemu dobrze znana, bo kto nie widział FitPostu czy akcji FitKsiążkoholik? :) Tak, fitness to moje hobby, które ostatnio co prawda zaniedbuję, ale nie mogę się już doczekać karty FitSportu z pracy - tylko ją dostanę i pędzę na pole dance <3 Ta pasja jest banalna, wiem. Nigdy nie sądziłam, że dam się wciągnąć w to całe bycie fit. Do czasu aż mama zabrała mnie ze sobą na fitness. Ta atmosfera, ta satysfakcja! Kochałam to, ale potem z pewnych przyczyn musiałam zrezygnować. W domu to jednak nie to samo, choć też staram się ćwiczyć. Robię to oczywiście z bardzo narcystycznych pobudek - uwielbiam dobrze wyglądać :) Nie jestem fit. Jasne, mam figurę, uwielbiam ćwiczyć aż do zamienienia się moich mięśni w trzęsącą się galaretę, ale nie jestem fit. Dieta? Gadajcie z kimś innym, u mnie to geny. Nie ćwiczę dla chudnięcia. Ćwiczę, bo chcę mieć super sylwetkę :) Ćwiczę, bo daje mi to niesamowitą satysfakcję za każdym razem, gdy jakaś inna laska patrzy na mnie z zazdrością, a facet odwraca za mną głowę. Bo wiem, że to moja zasługa. Bo wiem, że kurczę miałam zakwasy, umierałam ze zmęczenia, ale dałam radę i widać efekty :) Ćwiczenia to także sposób na rozładowanie wkurzenia czy silnych emocji. W momencie, gdy mam ochotę kogoś zabić, lubię ponosić coś ciężkiego (najlepiej na 3. piętro, a co!). Uwielbiam fitness, bo daje mi okazję nie tylko do poprawy fizycznej, ale także komfortu psychicznego. Jak widzicie nie tylko siedzę i czytam. Nie, chodzę na imprezy, doskonale się bawię i mam swoje pozaczytelnicze pasje :) Fitness i grafika zajmują w moim życiu mniej więcej tyle samo czasu, co czytanie i wcale nie mam wyrzutów sumienia, że książka leży i czeka, bo trzeba jeszcze przeprosić się z Mel B i poćwiczyć pupę albo popracować nad jakąś grafiką :) #1 iren Nowy uczestnik Bywalec 29 postów Płeć:Nie ustawione @Przywołaj Napisano 16 grudzień 2011 - 17:30 Zajmuje się troszeczkę grafika komputerowa ....dzięki jej zapominam o tym szarym ciężkim życiu... ,,Rozpacz,,,,Upodlenie,,,,Samotność,,,,Ta druga,, Użytkownik iren edytował ten post 16 grudzień 2011 - 17:39 Zuzkclaa lubi to Do góry #2 iren iren Nowy uczestnik Bywalec 29 postów Płeć:Nie ustawione @Przywołaj Napisano 20 grudzień 2011 - 09:12 ,,Krytyka,,,,Odprężenie,,,,Konkurencja,,,,Wspomnienie,, molenka i Nuria Monfort lubią to Do góry #3 iren iren Nowy uczestnik Bywalec 29 postów Płeć:Nie ustawione @Przywołaj Napisano 12 styczeń 2012 - 20:39 ,,Zagubione,,,,Płacz,,,,Mądrala,,,,Piękność,, Nuria Monfort lubi to Do góry #4 iren iren Nowy uczestnik Bywalec 29 postów Płeć:Nie ustawione @Przywołaj Napisano 18 styczeń 2012 - 20:20 ,,Malowane lale,,,,Szare myśli,,,,Pastelowa,,,,Molinowa,, molenka lubi to Do góry #5 FranieJunkie FranieJunkie Nowy uczestnik Bywalec 4 postów Płeć:Kobieta @Przywołaj Napisano 20 sierpień 2012 - 20:33 Molinowa mnie zmiażdżyła Do góry #6 emy emy Nowy uczestnik Bywalec 94 postów Płeć:Nie ustawione @Przywołaj Napisano 05 wrzesień 2012 - 17:52 Świetne, nie widziłam jeszcze czegoś takiego. Nie mogę się napatrzeć każde ma w sobie moc myśli i uczuć ukrytych, genielne. Czekam na kolejne Do góry #7 leśna_wróżka leśna_wróżka Nowy uczestnik Bywalec 31 postów Płeć:Kobieta @Przywołaj Napisano 31 październik 2012 - 14:06 WOW, jestem pod wrażeniem! Tyle tu zdolnych ludzi na forum... Tworzysz coś niesamowitego, naprawdę Do góry Rozmiar czcionki, czy też ogólniej, elementu (obiektu) HTML, za pomocą CSS można definiować na kilka sposobów oraz przy użyciu kilku dostępnych jednostek. Każdy z wybranych sposobów, oraz każda z jednostek ma jednak inne cechy i zastosowania. Która metoda jest najlepsza? To zależy: Predefiniowane słowa kluczowe Jednym z najprostszych sposobów jest definiowanie rozmiaru czcionki za pomocą predefiniowanych słów kluczowych. Atrybut font-size może uzyskiwać wartości takie jak xx-small, x-small, small, medium, large, x-large, xx-large, smaller, larger. W odróżnieniu od pozostałych słowa kluczowe smaller i larger ustawiają rozmiar relatywny w stosunku do definicji font-size dla nadrzędnego obiektu HTML: Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipisicing elit, sed do eiusmod tempor incididunt Słowa kluczowe pozwalają zachować zgodność strony z wieloma przeglądarkami, są bowiem poprawnie implementowane przez praktycznie wszystkie z nich. Nie oferują jednak szczególnie subtelnej kontroli nad typografią, ponieważ wybór predefiniowanych rozmiarów jest dość ograniczony. Co więcej sposób ten nie nadaje się do ustalania rozmiarów innych, poza fontami, elementów strony. em Jednostka em jest konstrukcją dosyć abstrakcyjną i początkowo trudną do zrozumienia. 1em jest równa obecnemu rozmiarowi czcionki danego elementu. Jeśli taki rozmiar nie został jawnie zadeklarowany w CSS dokumentu, to domyślnie wynosi on dla większości przeglądarek 16px. Jeśli ustawisz rozmiar czcionki na 20px, to w efekcie 1em = 20px. Historycznie wartość "EM" opiera się na szerokości wielkiej litery M. W czasach gdy królowała przeglądarka IE6 stosowano jednostkę em gdyż jako jedyna podlegała skalowaniu. Dzisiaj wszystkie popularne przeglądarki (MSIE od wersji nie mają już z tym żadnych problemów, dlatego skalowalność tekstu nie jest już argumentem za jej stosowaniem. Em służy do ustalania rozmiaru nie tylko czcionek, jest jednostką miary którą można wykorzystać do definiowania innych rozmiarów (wysokość, szerokość, etc). Stosuje się ją obecnie tam, gdzie potrzebna jest elastyczność definiowanych rozmiarów, co oznacza, że ​​kiedy zmienisz rozmiar czcionki automatycznie kaskadowo zmienią się rozmiary wszystkich elementów, o ile tylko zdefiniowane były w em. Em przydaje się też tam, gdzie potrzebujesz bezpośrednio powiązać szerokość obiektu z rozmiarem czcionki. Najbardziej popularną metodą w pracy z em jest ustawienie rozmiaru czcionki w ciele dokumentu na 62,5% (10px). Korzystanie z 10 jako mnożnika jest znacznie łatwiejsze niż przy użyciu 16. W ten sposób, aby uzyskać rozmiar czcionki np. 22px wystarczy ustawić font-size: Korzystanie z em jako podstawowej jednostki niesie ze sobą też pewne pułapki. Nie zawsze wartość rozmiar w em da się przeliczyć na piksele z odpowiednią dokładnością. Na ekranie monitora wszystkie elementy są wyświetlane zawsze przy użyciu pikseli, a więc każda jednostka ostatecznie i tak musi być przeliczona na piksele. Czasami może się okazać, że przeliczona wartość nie jest liczbą całkowitą, a ponieważ pikseli ekranowych nie można podzielić, to nastąpi automatyczne zaokrąglenie. Nie ma jednak żadnej pewności, w jaki sposób zostanie to wykonane: w dół, w górę, czy zgodnie z zasadami matematyki, a czasem nawet jeden piksel różnicy może być granicą dobrej czytelności tekstu. Kolejne niebezpieczeństwo to fakt "kaskadowości" em. Każda wartość em jest wyliczana w stosunku do rozmiaru rodziców w drzewie DOM. Jeśli używasz em jest tak prostej zamiany na wartości pikseli, może to powodować problemy. Na przykład, możesz ustawić font-size twoich "P" (akapit) i "span" na W momencie, gdy w treści strony umieścisz wewnątrz to faktyczny rozmiar czcionki wewnątrz elementu span zostanie wyliczony jako x a wyświetlony tekst znajdujący się wewnątrz będzie znacznie większy niż tekst akapitu. Nie odradzam korzystania z jednostek em, gdyż są w niektórych sytuacjach niezastąpione. Na pewno jednak trzeba wiedzieć kiedy należy ich unikać. % To jak działają procenty jest dość oczywiste. Jeśli rodzic w drzewie DOM strony ma rozmiar czcionki 20px a dziecko ma rozmiar czcionki 50%, to efektywny rozmiar zostanie wyliczony na 10px. Procenty mają tę sama naturę co jednostki em, a więc są względne oraz "kaskadowalne". Tak więc % dzielą wszystkie wady i zalety jednostek em. pt Jednostka pt została zaczerpnięta wprost z typografii "papierowej" i odnosi się wprost do rozmiaru widocznego na wydruku. 72pt = jeden cal. Ponieważ na ekranie nie faktyczny rozmiar tego co widzimy zależny jest w pełni od ustawionej rozdzielczości ekranu oraz ew. ustawień aplikacji, to stosowanie jednostek takich jak pt (oraz cal, milimetr, centymetr) nie ma kompletnie sensu. Jednostki pt stosuje się w arkuszach CSS tylko dla elementów które mają być drukowane (przy użyciu klauzuli @media print). in, mm, cm Podobnie jak pt tradycyjne jednostki miary (cal, milimetr, centymetr) stosujemy tylko do definiowania wyglądu wydruków. W CSS 1in = px Piksele są naturalną miarą wielkości dla wszystkiego co jest wyświetlane na monitorze. Jeśli potrzebujesz precyzyjnego sterowania rozmiaru czcionki czy dowolnego innego obiektu to określenie wartości w px jest doskonałym wyborem. Na ekranie komputera nie ma nic bardziej dokładne od pojedynczego piksela. Pikseli należy unikać jedynie definiując wygląd wydruków. Problemy ze skalowaniem tekstu którego rozmiar został podany w pikselach, należą już do przeszłości - aktualne wersje wszystkich popularnych przeglądarek bez problemu sobie z tym radzą. Inne jednostki Poza podstawowymi specyfikacja CSS definiuje także kilka innych, zwykle mniej używanych ale wartych wymienienia jednostek: rem - "root em", bardzo ciekawa i warta zapamiętania jednostka. Równa się wartości "font-size 'na elementu głównego strony. Rozmiar rem elementów potomnych jest wyliczany relatywnie do font-size elementu głównego, nie zaś elementu nadrzędnego jak dla em. ex - jednostka "relatywna" podobna do em, wartościowo równa tzw. x-height czcionki. X-height równa się zwykle wysokości małej litery x, ale jeśli czcionka bieżącego elementu nie zawiera litery x, to x-height mimo to może być wyliczony na podstawie odpowiedniej metryki zdefiniowanej dla czcionki, ewentualnie na bazie wielkości litery o. Jeśli i to nie jest możliwe, zakłada się że 1ex= ch - jednostka "relatywna" bazująca na wysokości cyfry 0 (U+0030) pc - jednostka absolutna, 1pc = 12pt vw - (viewport) jednostka "procentowa" mająca potężne możliwości, niestety na razie zaimplementowana całościowo tylko w Chrome. 1vw zdefiniowana jest jako "1% of width of the initial containing block". vh - podobnie jak wyżej, 1vh jest równa 1% szerokości bloku zawartości. vmin - jak wyżej, vmin jest wartością mniejszej z liczb vh lub vw. Konwersja wartości wyrażonych w różnych jednostkach Często zdarza się, że potrzebujemy przeliczyć wartości wyrażone w różnych jednostkach miary dostępnych w CSS. Aby nie robić tego "na piechotę" proponuję skorzystać z kalkulatora który zamieściliśmy na naszej stronie internetowej: O mnie moją pasją jest fotografia, grafika komputerowa oraz książki...duuuużo książek :) Więcej o mnie Informacje o pamiętniku: Odwiedzin: 9744 Komentarzy: 144 Założony: 12 listopada 2013 Ostatni wpis: 8 grudnia 2013 zmiany, zmiany :) foto Mel B, A6W Dziś zdjęcie jak co tydzień. :)Dla mnie to ogromna motywacja. Nie schudłam wiele. Jeszcze długa droga przede mną, ale jestem dumna, że udało mi się już to zdjęcie wykonane dziś rano2 zdjęcie wykonane 14XIPrzede wszystkim jestem zadowolona z ujędrnienia ciała :) Jak już pisałam ćwiczę z Mel B i się starać. Zdrowe śniadanko (FOTO)- olać dukana Dzień dobry chudzinki,ja od kilku dni olewam dukana, nie przynosi efektów jak kiedyś a na widok twarogu dostaję szału i tików nerwowych haha...Póki co zdrowe śniadanko, upragnione i duże. Wszystko zważone i wyliczone 347kcal. Muszę poczytać ile węgli itp mam spożywać. Jestem szczęśliwa, że zdecydowałam się na racjonalną dietę. Sprawia o wiele więcej radości. Cm lecą, oj lecą :D Mam ochotę skakać. Siedzę dziś na brzegu wanny i próbuję się dobudzić z zimowego snu, a mój Ukochany mówi "Paucia gdzie masz swoje fałdeczki ukochane" :) w tali 74cm a było kiedyś 90. Chodzę z tym centymetrem jak szalona, niedługo zmierzę obwód dużego palca. Energia mnie rozpiera :)Najpiękniejsze jest jak sami widzimy efekty. Oj tam, że ćwicząc mam ochotę krzyczeć z bólu *czasami delikatnie ryknę :)Później chodzę dumna jak paw, że kolejny dzień ćwiczę i dietuję :)Buziaki :) PS. wiem, użarłam bułę..ale dostałam takiego ślinotoku na widok pieczywa..że nie dałam rady :) ważenie i mierzenie jak co tydzień :) Dziś ważenie i mierzenie :) Cm lecą tam skąd chcę, uda i 68,9kgSzyja 31cm Biceps 31cmBiust 96cm Talia 77cm Brzuch 92cm Biodra 96cmUdo 59cm Łydka 37cm 67,7kgszyja 31biceps 28piersi 98talia 77brzuch 92biodra 95udo 58łydka 37Spadek na wadze spory, natomiast 25XI miałam okres, więc kilka dag na 18 A6W, mel b ramiona, pośladki, ciekawa efektów na koniec roku. :)Póki co motywacja wysoka. porównanie 83 na 68 Wczoraj wpadłam na znajomego... Widział mnie ostatnio jako 83kg dziewoję i przyznam, że był w szoku. Ja obrosłam w piórka i mam jeszcze większą motywację do działania. Systematyczne ćwiczenia z Mel b- pośladki, abs, ramiona i 16 dzień A6W :)+ kciuki, żeby mi się udało osiągnąć cel :)83,5kg... a teraz 68kg :) Widać zmianę? Zmiana od 14XI do dziś :)Ćwiczę A6W, Mel b pośladki, ramiona, waga wskazała 68,9kg w końcu 6 z przodu :) Dziś na wadze 69,8kg :)Radość ogromna. Na śniadanie zjadłam owsiankę na mleku, wypiłam kawę. Teraz w pracy przygotowałam zestaw zielona herbata, czerwona i kawa :pPo pracy A6W dzień 7 Mel b- ramiona, brzuch, pośladkiĆwiczenia na poślady sa okrutne. Czuję ogromny ból. Mam nadzieję, że będą efekty. Latem trzeba w końcu odziać bikini ;) wolne :) Nieoczekiwanie trafił mi się dzień wolny i bardzo mnie to cieszy :) Póki co po warzywach 70,2kg. Na dukanie po warzywach zawsze wzrost, natomiast na proteinach będzie kciuki, żebym jutro ujrzała tą 6 z przodu :DNa śniadanie owsianka mmmniam :) i zaraz zrobię zieloną ogarnę dom, ćwiczenia z Mel b, kąpiel ćwiczyć, to nie jest normalne. Chyba oszalałam :DMiłego dnia brzuch Jutro już niestety poniedziałek, ale z chęcią położę się do łóżka i za mną :-spacer ok 8km-A6W-Mel B brzuch-Mel B ramiona-Mel B pupsko-50brzuszków skośnychMój luby robi pompki itp aż miło, w przyszłym tygodniu co zauważyłam, że ćwiczenia dają radość i gęba się mamy zamiaru już siedzieć przed tv całą jesień i :* :) Jupi Hej dziewczynki :)Dziś spadek na 70kg. Zostało 10kg. Byliśmy z lubym na spacerze (nieco ponad 7km).Teraz obiadek, później A6W i w planach dwa filmy, czyli jednym słowem błoga niedziela. Jestem w bardzo dobrym humorze :) Roznosi mnie energia. Życzę udanego popołudnia każdej z Was :DBuziaki weekendowo :) A dzień dobry :) Dziś co prawda bez spadku, ale sam fakt, że jem zdrowo i czuję się o wiele lepiej sprawia, że mam szeroki uśmiech na przede mną 3 dzień A6W, Mel b na ramiona, pośladki i zobaczymy co jeszcze dam radę wykonać. Mam ogromne wsparcie w robi ze mną genialny :P Dziś wyczekana sobota, leżę leniwie w łóżku i mam z tego radochę jak małe dziecko w pierwszy dzień wakacji. Zjadłam owsiankę i wypiłam kawę. Później zakupy i czas wolny. Muszę przywieźć z dawnego mieszkania twister, agrafkę i matę do ćwiczeń, bo mam tylko hantelki. Najlepszą wiadomością jest chyba to, że minęła mi ta senność w ciągu dnia. Zdrowe odżywianie i aktywność wygoniły ją skutecznie. :)Życzę wszystkim wypoczynku i spadków na wadze :) Buziaki

grafika komputerowa to moja pasja